Pierwszy raz ktoś potraktował mnie tak na serio. Pierwsza wizyta była bardzo dokładna, musiałam przynieść swoje wyniki badań i wypis ze szpitala, musiaałm też notować rzeczy które jem. Pani dietetyk pytała też o wszystkie leki a nawet witaminy jakie łykam. Byłam w szoku że z taką dokładnością ktoś mnie potraktował. Dzięki temu wiedziałam że trafiłam w dobre miejsce. A dzwoniłam wcześniej do kilka miejsc. Mam już dwa miesiące za sobą i nie chce zapeszać ale jestem bardzo zadowolona z efektu ...
Marianna
Brak permanentnego zmęczenia, włosy rosną bardziej niż jak szalone, a z rozmiaru 44 zrobiło się 40…
Z Zosią pracujemy już 8 miesięcy i śmiało mogę stwierdzić, że zmiany, jakie zaszły są oszałamiające. Koniecznie przeczytaj tę historię sukcesu!
czytaj więcejZ panią Iwoną poznałyśmy się pod koniec roku 2020. Od razu znalazłyśmy wspólny język i zaplanowałyśmy ambitny cel. Musisz przeczytać tę historię sukcesu!

Pani Iwona zgłosiła się do Poradni w Jastrzebiu-Zdroju pod koniec grudnia 2020. Inaczej niż inne osoby, zaczęła jeszcze przed Nowym Rokiem i nie odwlekała wprowadzenia zmian w stylu życia do czasu podjęcia noworocznych postanowień.
W zasadzie od początku współpracy złapałyśmy dobry kontakt. Pani Iwona była otwarta na propozycje, chętnie także wdrażała zmiany w jadłospisie. Cały czas miałyśmy na uwadze stan zdrowia i wyniki badań. Zależało nam, by poprawić, co tylko się da. Już po pierwszym miesiącu diety, na kontroli okazało się kilogramy lecą w dół jak szalone.
Poprawiło się samopoczucie, poziom energii w ciągu dnia, a także wytrzymałość organizmu. W kolejnych miesiącach centymetry pięknie się redukowały, a sylwetka obłędnie kształtowała.
Dodatkowo pani Iwona uwielbia górskie wycieczki, dlatego nie bacząc na mało sprzyjające warunki atmosferyczne, dzielnie pokonywała kolejne tatrzańskie szlaki. I to w dobrym tempie, z dużym plecakiem i bez większych problemów! Okazało się, że wreszcie ciało zaczęło nadążać za duchem i entuzjazmem. Uśmiech (jak widać na załączonych zdjęciach) został tak samo piękny i szczery, ale siła oraz samopoczucie są nieporównywalnie lepsze.
Wiemy, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, dlatego nie zwalniamy tempa i po cichu czekamy na kolejne efekty. Na luzie, bez narzucania organizmowi tempa.
Ogromne gratulacje i słowa uznania dla Pani Iwony! Jest Pani fantastyczną inspiracją!

